niedziela, 10 stycznia 2016

Naturalnie tak

Dziś ekipa TVP dla celów programu Naturalnie tak popłynęła z nami Turkanem na Zatokę Gdańską. Rejs był krótki, dopłynęliśmy tylko do Sopotu i z powrotem, ale ptaków było całkiem sporo. Szczególnie na Martwej Wiśle - było sporo zimujących kaczek (gągoły, nurogęsi, szlachary, bielaczki, czernice, łyski i krzyżówki), łyski, mewy i perkozy dwuczube. Na morzu stada edredonów i lodówek. Zdjęcia się udały, a my mieliśmy przyjemność udostępnić 10 miejsc dla chętnych za free. Skorzystały osoby, które pierwsze zgłosiły się na naszym profilu na Facebooku - warto ten profil polubić i włączyć otrzymywanie powiadomień - takie akcje mogą zdarzać się częściej :)

Oglądajcie Naturalnie tak w lutym - będzie kilka odcinków poświęconych morskim ptakom.

Po rejsie :)
Mewy

Perkoz dwuczuby
Lodówki
Para lodówek
Samiec gągoła
Dwie łyski i samiec czernicy
Samiec bielaczka
Samiec nurgęsia
Nurogęsi
Samica bielaczka

Liczenie Gdańsk - Piaski, 9 stycznia 2016

Dziś w końcu udało się rozpocząć liczenie ptaków w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska (dla OTOP/GIOŚ). Co liczymy, jak pływamy, więcej o projekcie - można przeczytać w podsumowaniu poprzedniego roku.
Pierwszy rejs udał się się dopiero za drugim razem. 3 stycznia warunki były idealne, tylko wyjątkowo mroźne powietrze spowodowało, że ciepła morska woda gwałtownie się ochładzała... parując. Para była tak intensywna, że tworzyła gęste słupy mgły i z liczenia nic nie wyszło. Aż do dzisiaj (w zasadzie wczoraj, bo kończę pisać po północy).

Wschód słońca 3 stycznia obok Portu Północnego w Gdańsku.

Na pierwszy ogień poszedł najbardziej wschodni odcinek - od Gdańska do granicy polsko-rosyjskiej. Ostatnią polską miejscowością są Piaski na Mierzei Wiślanej. Po liczeniu wracamy z powrotem do Gdańska - a trasa wygląda tak ja na poniższej mapie. Zygzak - to transekty i potem powrót w miarę prostoliniowo. Pogoda dziś dopisała, fala nie była duża, więc cała licząca ekipa jest bardzo zadowolona.

Trasa rejsu 9 stycznia.
Liczenie.

W sumie policzyliśmy trochę ponad 5 tys. ptaków. To dużo, rok temu (relację można przeczytać tutaj) mieliśmy łącznie ok. 3 tys. To są sumy wszystkich widzianych w trakcie rejsu ptaków. Bieżący rok szczegółowo wyglądał tak:

gatunek
 policzonych osobników
uhla
2 676
lodówka
1 825
mewa srebrzysta
243
kormoran
81
perkoz dwuczuby
78
alka
65
mewa siwa
45
perkoz rogaty
25
edredon
12
nur nieoznaczony
7
markaczka
6
mewa siodłata
5
nurogęś
5
nur czarnoszyi
3
mewa mała
1
nur rdzawoszyi
1
gągoł
1
szlachar
1
alki nieoznaczone
1
łabędź niemy
1
RAZEM
5 082

Zwyciężyła oczywiście uhla, co na tym odcinku jest znanym zjawiskiem (wielotysięczne stada uhli są obserwowane wzdłuż Wyspy Sobieszewskiej i Mierzei Wiślanej). Drugim co do liczności gatunkiem była lodówka - głównie w okolicach Portu Północnego, ale obecne na wszystkich transektach. Na trzecim miejscu podium - mewa srebrzysta. Warte odnotowania liczne alki, perkozy rogate, edredony, dorosła mewa mała. Najwięksi nieobecni - nurzyki.
Do tego widzieliśmy trochę ptaków poza odcinkami i w drodze powrotnej, ale wartych odnotowania było tylko dalszych 19 alek i 6 perkozów rogatych.

Żeby fajnie porównać oba sezony liczeń, należy użyć wyników zebranych według metody transektowej. To są ptaki, które w trakcie liczenia występują na pasie wody o szerokości 600 m (po 300 m z każdej burty). Taka odległość pozwala dostrzec zdecydowaną większość obecnych na wodzie ptaków, niezależnie od warunków pogodowych.

gatunek
transekt
2015
transekt
2016
uhla
366
1 134
lodówka
325
962
mewa srebrzysta
45
79
perkoz dwuczuby
56
56
kormoran
8
49
alka
17
15
perkoz rogaty
8
14
edredon
5
12
mewa siwa
3
3
nurogęś

5
mewa siodłata
4
2
nur czarnoszyi

2
gągoł

1
szlachar

1
nurzyk
9
markaczka
1
nur rdzawoszyi
1
RAZEM
848
2 333

W 2016 roku mamy zdecydowanie więcej uhli i lodówek (ale w podobnej wzgledem siebie proporcji). Oby to był dobry znak, bo oba te gatunki są zagrożone wyginięciem w skali globalnej. Również przybyło kormoranów i perkozów rogatych, cieszą szczególnie te ostatnie. Podobna w obu latach liczba stwierdzonych perkozów dwuczubych, alek i mniej licznych gatunków. Zdecydowanie ubyło tylko nieobecnych w tym roku nurzyków. Mieliśmy je w tej okolicy w trakcie rejsów wycieczkowych pod koniec 2015 r. - więc gdzieś są.

Kończę podsumowanie, kilka zdjęć ptaków dodam w najbliższych dniach. W poniedziałek - kolejny rejs.

sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie liczeń ptaków dla OTOP w 2015

Wraz z nadejściem nowego 2016 roku zaczynamy kolejny sezon liczeń w ramach Monitoringu Zimujących Ptaków Morskich. Program ten, będący częścią Państwowego Monitoringu Środowiska, wykonujemy na zlecenie Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. OTOP robi to zaś na zlecenie Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Uff.

Monitoring, o którym mowa, to jednokrotne policzenie ptaków wodnych wzdłuż strefy przybrzeżnej całego polskiego Wybrzeża Bałtyku (dziewięć dni liczeń) oraz Ławicy Słupskiej (jeden dzień) i Zatoki Pomorskiej (dwa dni). W praktyce pływamy jak wściekli w każdy dzień ze sprzyjajacą pogodą począwszy od 2.01. Dziś pogody nie było, ale sezon 2016 zaczynamy już jutro. Stąd to dobry moment na wspomnienie, co było rok temu. Oczywiście pełne relacje z poszczególnych rejsów można znaleźć na naszym blogu, wystarczy kliknąć etykietę "relacja z rejsu OTOP".

Tymczasem rok temu pływaliśmy tak jak na poniższej mapie. Zaczęlismy 6 stycznia a skończylismy 5 lutego. W trkacie złej pogody satek stoi w porcie, a że stajemy tam gdzie akurat skończylismy liczenie - można zobaczyć Turkana w wielu nietypowych miejscach :)

Trasy rejsów dla OTOP w 2015 r. Kolejne dni zaznaczone różnymi kolorami.
Liczymy ptaki przebywając cały czas na pokładzie, co zimą bywa mordercze. Trudno to oddać na zdjęciach, ale czasem bywa i tak:


Jeżeli chodzi o to jak liczymy ptaki - to dzieje się to niejako dwojako. Po pierwsze liczymy ptaki przebywające do 300 m w bok od trasy jaką płyniemy (transektu). To odległość pozwalająca na zauważenie i poprawne oznaczenie większości ptaków. Dzięki takiemu ograniczeniu tak zebrane wyniki są bardzo dobre do oceny zagęszczeń ptaków w danym rejonie. Dobrze też porównuje się te rezultaty między kolejnymi latami. W 2015 r. na wszystkich transektach łącznie mielismy 21.153 ptaki z 18 gatunków (w tym 118 ptaków oznaczonych tylko do rodzaju lub rodziny).


gatunek
osobników
w transekcie
lodówka
12 043
uhla
7 626
markaczka
699
mewa srebrzysta
217
perkoz dwuczuby
129
Melanitta sp.
112
alka
88
kormoran
52
nurzyk
39
perkoz rogaty
30
nur rdzawoszyi
23
mewa siodłata
23
nur czarnoszyi
17
mewa siwa
15
nurnik
12
edredon
9
perkoz rdzawoszyi
8
Gavia sp.
5
szlachar
4
alki nieoznaczone
1
łyska
1
RAZEM
21 153

Z tabeli wyraźnie wynika, że lodówka i uhla to najliczniejsze ptaki wodne na polskim Bałtyku. A przynajmniej na jego części kontrolowanej podczas liczeń. Udziały procentowe przedstawiają się tak jak na rysunku poniżej.

Udziały procentowe czterech najważniejszych gatunków ptaków wodnych stwierdzonych podczas liczeń w 2015.

Oczywiście ptaki na morzu wystepują nie tylko na sześćsetmetrowej szerokości transekcie. W ciągu rejsu widzimy ich znacznie więcej. Pływają i lataja wszędzie na morzu. Te wszystkie ptaki też liczymy, a sumaryczny wynik dobrze pokazuje różnice między poszczególnymi fragmentami naszego morza.
W 2015 r. w trakcie wszystkich rejsów policzyliśmy prawie 65.000 ptaków wodnych. Na wykresie poniżej widać różnice między różnymi rejonami. Mam nadzieję, że mozna sie połapać gdzie jest Świnoujście, gdzie Hel, gdzie Zatoka Pomorska czy Ławica Słupska :)
Stwierdzone zgrupowania ptaków podczas poszczególnych dni rejsu (Zatoka Pomorska to dwa dni przedstawione razem). Wielkośc kółek odpowiada liczbie policzonych ptaków. Wartości podane tylko dla kilku wyników żeby zostawić pole wyobraźni.
Jeżeli chodzi o podsumowanie - to w tym momencie tyle. Od jutra intensywne dni na morzu, ale relacje postaramy sie na bieżąco dodawać, porównując od razu 2016 z 2015 rokiem na tych transektach, które uda się policzyć.
A na koniec kilka zdjeć z poprzedniego roku. Niestety, podczas liczenia statek płynie stałym kursem i nie ma możliwości zbaczania za ciekawymi ptakami, a szczególnie nie można zwalniać i krążyć w celu zrobienia dobrych zdjęć (jak na naszych rejsach wycieczkowych). Niemniej czasem coś pojawi sie w zasięgu obiektywu. Mamy nadzieję, że już sami umiecie rozpoznać te gatunki :) - ale jakby co - odpowiedzi są w relacjach z 2015 r.