piątek, 21 września 2018

Uhla garbonosa

Rzadkości, raryty...

Emocjonują dużą część ptasiarskiego świata. Gatunki z odległych krain, pojawiające się rzadko albo najlepiej, skrajnie rzadko. Możliwość ich zobaczenia i sfotografowania ściąga tłumy.

Uhla garbonosa (azjatycka) z podgatunku Melanitta deglandi stejnegeri 

to bliska krewna naszej uhli. Dość do niej podobna, choć z wyraźnie innym dziobem i inną łezką przy oku (przynajmniej u samców).  Żyje sobie w liczbie zapewne ok. siedmiuset tysięcy we wschodniej Azji, w warunkach podobnych do tych jakie wybiera nasza uhla w zachodniej Azji (i północno-wschodniej Europie).

Gatunek ten stwierdzony był dotąd w Polsce 2 razy, 24 razy w Zachodniej Palearktyce (za tarsiger.com).


Pierwszy raz w Polsce uhlę garbonosą widziano 10 marca 2007 r. w rezerwacie Ptasi Raj. Zdjęcia można zobaczyć na Clanga.com


Znacznie lepiej inna uhla garbonosa pozowała w 2018 r. na plaży w Gdańsku Stogach - pierwsza znalazła ją Ryszarda Sobolewska (26 lutego), a galerię zdjęć można znaleźć np. na Clanga.com.


A tu jedno z moich zdjęć:



Można też zobaczyć film Ptasie Strefy z poszukiwań uhli:

 


Dla tych co dotrwali do końca wpisu - galeria zdjęć znalezionych w czeluściach dysku, z rejsu Turkanem w dn. 20 listopada 2014 r. Miejsce - kilometr w głąb Zatoki Gdańskiej od plaży... Stogi.

Czy to ten sam ptak, który widziany był ostatnio? Nie wiemy. Miejsce się zgadza, fakt powracania osobników uhli garbonosej na stanowiska np. w Skandynawii jest znany. Wiemy za to, że tej jesieni będziemy tego pięknego ptaka wypatrywać na naszych wycieczkach!

Szczególnie że Turkan stacjonuje tuż obok.

Tak wygląda pierwsze ujęcie

To samo po wykadrowaniu

Pogoda była super







czwartek, 13 września 2018

Wspomnienie majówki na morzu

Relacja z rejsu 6 maja 2018

Łeba - Sopot.


Rejs, który miał w założeniu pod koniec kwietnia pozwolić na uchwycenie ostatnich stad zimujących u nas ptaków, z powodów pogodowych i logistycznych trochę się opóźnił. W efekcie Turkan zabrał trójkę pasażerów i wyruszył z Łeby do Trójmiasta 6 maja.

Start miał miejsce o godzinie 9:00, w promieniach słońca, przy minimalnym wietrze i akompaniamencie lęgowych mew srebrzystych. Niektóre z tych ptaków posilały się darami od rybaków i nosiły kolorowe obrączki.

Mewa srebrzysta z lokalnego dachu i kur diabeł

Po wyjściu w morze odbiliśmy w poszukiwaniu alkowatych, jednak tych już nie było. Przeleciało kilka nurów czarnoszyich, mew żółtonogich i pojedyncze markaczki, ale było to poniżej oczekiwań :)

Trasa rejsu

Nur czarnoszyi

Skierowaliśmy się w okolice Władysławowa, słusznie licząc na markaczki. Stado liczyło kilkaset ptaków, które niestety podrywały się w znacznej odległości od statku. Niemniej przelatywały blisko. Letni wygląd tych ptaków trochę zaskakuje.

Markaczki pod Chłapowem






Poszukiwania alek na wysokości Półwyspu Helskiego dały jedynie efekt w postaci niewielkiego stada samców nurogęsi, które zostawiwszy samice w dziuplach mogą oddawać się pelagicznemu lenistwu. Zatoka Gdańska zaowocowała zaś samcem uhli i zaledwie kilkoma mewami.

Nurogęsi


Mewa siwa

Samiec uhli

Wysiedliśmy na molo w Sopocie a Turkan szybko odpłynął i w efekcie nie mamy nawet wspólnego zdjęcia. Ale też wszystko można jeszcze nadrobić - zapraszam na kolejne rejsy, teraz już po Zatoce Gdańskiej.

niedziela, 26 sierpnia 2018

Wracają Rejsy na Ptaki po Zatoce Gdańskiej!


Miło mi poinformować, że tej jesieni (od 6 października do początków grudnia) będę znowu organizował rejsy na ptaki. Ile się uda - ciężko na ten moment powiedzieć (pogoda!), ale jak już się uda - to będą naprawdę super wyprawy.




Zainteresowanym, którzy nie byli dotąd na takim rejsie polecam relacje z poprzednich wycieczek:
http://rejsynaptaki.blogspot.com/search/label/relacja%20z%20rejsu

 
Czy też podsumowania sezonów, żeby wiedzieć czego można się spodziewać:
http://rejsynaptaki.blogspot.com/search/label/podsumowanie



Na blogu pojawi się tez kilka wpisów o tematyce ptasio-morskiej.

W stosunku do poprzednich sezonów, rejs będzie zaczynał się w Górkach Zachodnich lub Sobieszewie (wg zapotrzebowania uczestników). To oznacza od razu wypłynięcie na Zatokę (po krótkim obserwowaniu Ptasiego Raju od strony wody). Zasadniczo rejsy planowane są na soboty, ale jeżeli w niedziele pogoda będzie znacząco lepsza - to popłyniemy w niedzielę.

Rezerwować bilety na październikowe rejsy już można na stronie
https://rejs-na-ptaki-pazdziernik.evenea.pl/
 
Płatność będzie możliwa dopiero po zebraniu minimalnej liczby uczestników (10 os.). Odpowiednie informacje przyjdą mailowo (trzeba podać trochę informacji przy rejestracji). Gdyby coś było niejasne - można do mnie dzwonić (503 603 936). Gdyby opłacony rejs nie doszedł do skutku, nastąpi zwrot pieniędzy albo rezerwacja na inny termin. Zniżki, jakie były rozdane kilka lat temu obowiązują - proszę o info przed rezerwacją. Dalej jest tak, że za ciekawy wpis na rejsowym blogu o morskich ptakach na świecie - można popłynąć za free.



Organizowanie takich rejsów nie jest proste, gdyż pogoda potrafi stanąć na przeszkodzie. W prognozach nie może być mgły, deszczu czy wiatru (pow. 4, lub pow. 3 z NE) - więc liczę na wyrozumiałość i współpracę przy ustalaniu szczegółów. Jeżeli jednak uda się wypłynąć - wrażenia są niezapomniane. Alki i nurzyki dają się fotografować z bardzo bliska, podobnie nury. Kaczki morskie mijamy w tysiącach, w tym stado edredonów. Zdarzały się dotąd nurniki i mewy tójpalczaste, obserwowaliśmy też z bliska nalot wydrzyków tęposternych. Po tegorocznych turkanach i uhli garbonosej jest nadzieja na więcej takich rarytów. O tej uhli to jeszcze napiszę osobno, bo... proszę tu zaglądać.

Pozdrawiam
Szymon


PS. w miarę możliwości i chęci proszę o rozpropagowanie tej informacji wśród potencjalnych zainteresowanych. Sporo informacji jest na Facebooku (https://www.facebook.com/rejsynaptaki), no ale nie każdy jest na FB...